pytanie

gdy o poranku – głosząc prawdę –
mkną frazy w tym programie,
znów – tak naprawdę – czyha na wdech,
żeby podeprzeć zdanie:

mgły o poranku, zwłaszcza dzisiaj,
to – tak naprawdę – jesień,
ich tuman jednak będzie wisiał
dni – tak naprawdę – dziesięć…

Czy – tak naprawdę – sprzyja prawdzie?
– a może jest odwrotnie,
bo: – tak naprawdę – trudno zawrzeć
sens w wypowiedzi, gdy stokrotnie
się – tak naprawdę – do niej wplata

– to fraszka jest – nie atak –

BEZ! – tak naprawdę – będzie ściślej,
gdy się odezwiesz po namyśle
– czekam na prawdę, a nie frazes
i beznadziejnie o tym marzę,
by – taknaprawdy – każde zdanie
zdecydowanie się wyrzekło,
bo – tak naprawdę – budzi wściekłość,
aż się wyzbywam dobrych manier
i w końcu muszę przekląć…

proszę wybaczyć – mam pytanie
– by zbytnio nie przedłużać –
choć może wyląduje w spamie:
dlaczego mnie to wkurza?

Krzysztof Konopelski
w piątek, 14 września 2018,
w Szlifierni przy Gąbińskiej