ostatnia herbatka

ostatnia herbatka nie krzyczy,
że trzeba pozmywać naczynia,
bo tyle dziś miałaś na głowie,
że trudno to nawet policzyć,
więc pijesz, a trochę już kimasz

porzucasz herbatkę w połowie,
zostawiasz na stole do rana,
a rano zobaczysz, kochana,
gdy wstaniesz wyspana z pościeli,
że wodę wypili anieli,
a farbka herbaty została
wspawana do dna filiżanki

wieczorem, być może, nieśmiało szeptała,
że lubi pogodne poranki

bo umyć naczynka nie sposób,
a wstyd w takim podać dla osób,
co wpadną tu – ot – na herbatkę
i wpadkę zaliczysz i gadkę
im wcisnąć natychmiast zapragniesz,
że licho po-cichu-ukradkiem
swój ogon moczyło szkaradnie,
a knuło, że brzydko wypadniesz,
gdy ciemność zobaczą tu na dnie
i krzykną zmieszani: – O, matko!

– gąbeczka minutkę z wieczora ukradnie,
a ranek przywitasz
herbatką

Krzysztof Konopelski
na Dzień Matki – Matkom
w piątek, 25 maja 2018,
w ‚Szlifierni przy Gąbińskiej’